Każdemu użytkowinkowi internetu wiadome jest, że Google rozwija się - "non-stop" i nadzwyczaj prężnie. Według statystyk 7 na 10 osób korzysta z wyszukiwarki Google w celu znalezienia potrzebnych informacji. Chociaż według przeprowadzonej przeze mnie osobistej sondy (wśród swoich znajomych) - kogo bym nie spytał - ten korzysta tylko i wyłącznie z tej wyszukiwarki - systematycznie już od wielu lat.

Nie to jednak ma być meritum tego wpisu, a pokazanie ogromu szokującej wręcz wszechstronności Google. Poza dwoma największymi swoimi narzędziami, czyli wyszukiwarką Google i YouTube - stosunkowo niedawno w ich gamie pojawiło się nowe, ogólnodostepne narzędzie analityczne - Google Public Data Explorer.

Narzędzie to skupia w sobie międzynarodowe dane analityczne różnych państw, dotyczące tak wielu dziedzin, że choćbym chciał - nie sposób wyminić wszystkich. Są to ściśle dokładne dane od PKB lub cen paliw zaczynając, na zachorowaniach dzieci na gangrenę kończąc.

Dane te dostarczane są przez zaufane instytucje (np. Światowe banki), co daje gwarancję rzetelności analityk. Bez dwóch zdań to narzędzie pokazuje, jak ogromny globalny zasięg mają Google i w jak sprytny sposób, urozmaicając nam życie (wprowadzając między innymi takie narzędzia) - coraz skuteczniej monopolizują rynek.

Skontaktuj się z nami!

Masz pytania? Zadzwoń do nas lub wyślij pytanie ofertyowe na adres e-mail,
jesteśmy do dyspozycji od poniedziałku do piątku 8.00-17.00