Rozmowy między ludźmi prowadzone są od zawsze. Rozmawiamy najczęściej o zakupach, produktach bądź usługach, które nabyliśmy bądź których doświadczyliśmy - wiadomo o tym od dawna. Zupełnie inaczej jest w sieci, ponieważ dostrzeżono ten fakt dopiero całkiem niedawno. Świeżość i brak świadomości buzz-marketingu ogromnej rzeszy internautów są z pewnością jednymi z cech, które sprawiają, że ta metoda reklamowania się jest niezwykle skuteczna i ma ogromną moc. Oczywiście wszystko trzeba robić "z głową" - od początku do końca, ponieważ reklama o kiepskiej jakości merytoryce pozwoli potencjalnym klientom z łatwością nas zdemaskować a co za tym idzie - nasza reklama nie przyniesie nam zysków, co więcej - może nam jeszcze zaszkodzić. Odstawmy jednak czarne scenariusze na bok i przyjrzyjmy się marketingowi szeptanemu, który realizowany jest w sposób prawidłowy. Otóż z biegiem czasu nasza reklama nabiera pędu i mamy tu doczynienia ze stricte nowym zjawiskiem - "wirusowym rozprzestrzenianiem się reklamy". W najprostszym tlumaczeniu, polega to na tym, że użytkownik danego portalu, czytając nasz post na temat produktu bądź usługi, czy to zachęcony przez znajomego, czy z własnej ciekawości "połyka haczyk" i całkiem nieświadomie, zaczyna polecać, rozmawiać, proponować nasz produkt/usługę osobom w swoim towarzystwie. Te osoby polecają to dalej - nieświadomie - jak przekazywanie wirusa. Mamy tu więc do czynienia z pozytywnym (szczególnie dla przedsiębiorcy) wirusem, który jest w stanie nie tylko przyciągnąć do nas nowych klientów, lecz także uświadomić powszechnie, że nasz brand jest solidny.

Skontaktuj się z nami!

Masz pytania? Zadzwoń do nas lub wyślij pytanie ofertyowe na adres e-mail,
jesteśmy do dyspozycji od poniedziałku do piątku 8.00-17.00